Zestawianie tekstu z grafiką w spójną całość

Zestawiam grafikę z tekstem w spójną całość

Zestawiam grafikę z tekstem w spójną całość, czyli jak rozumiem projektowanie graficzne.
Czym właściwie jest projektowanie graficzne? Tak najkrócej można powiedzieć, że jest to stosowanie się do zasad psychologii i reguł matematycznych, w połączeniu z estetycznym wyczuciem, które jest bardzo subiektywne. Każdy ma pewien styl, a z biegiem lat wyrabia się on coraz bardziej. Projektowanie to nie tylko umiejętność obsługi programów graficznych, to też świadomość tego, jak wyglądają pewne zachowania ludzi w kwestii odbioru kolorów lub układu, w jakim mają coś zaprezentowane. Wszystko dzieje się w jednym celu: komunikacji wizualnej.

W zależności czy mam stworzyć projekt pod jakąś konkretną technikę druku, czy pod kątem publikacji w Internecie, muszę wziąć pod uwagę różne parametry – tryb koloru, rozdzielczość, układ, odległości, a jeśli będzie to pakiet grafik, np. do mediów społecznościowych lub reklam, to ich proporcje itp. Kolejna rzecz to zasady projektowania, jak np. teoria trójpodziału, złoty środek, zasada złotej proporcji (złotego podziału), zasada Pareto itp. Matematycznie obliczenia pomagają nam osiągnąć to, że projekt będzie zrównoważony, czytelny i ciekawy. Jedni się do nich stosują zawsze, inni uważają, że przeszkadzają. Czy niepokorne dusze nie chcą być okiełznane, bo intuicja podpowie lepiej? Możliwe, bo też czasem wolę popłynąć z weną – często się wtedy okazuje, że osiągam naprawdę zaskakujące i pozytywne efekty.

Trzeba też wziąć pod uwagę, że pod kątem marketingu, czyli działań służących tworzeniu treści w celu komunikowania się z konkretnymi odbiorcami, analizowane są zachowania, przyzwyczajenia z obliczonymi matematycznie zasadami pomagającymi osiągnąć nasze cele, czyli projekt będzie po prostu czytelny i atrakcyjny.

Równowaga

Wiadomo, że nadmiar informacji prowadzi do dezinformacji, jednak przesada w drugą stronę może spowodować, że zamiast ciekawości klienta, projekt spotka się z niezrozumieniem i niechęcią. W świecie tak silnie nasyconym informacjami projekty graficzne mają skupiać na sobie uwagę i zachęcać odbiorcę do interakcji z nami lub kupna naszych produktów. Oczywiście – czasem kropka na billboardzie będzie intrygować tak, że będziemy jeszcze przez godzinę o niej myśleć, zastanawiając się jaka marka za tym stoi i co „knuje”, a z kolei WIELKIE LOGO NA ŚRODKU + maleńkie literki z danymi kontaktowymi nie będą ani interesujące, ani nie pozwolą na to, żeby skontaktować się z firmą.

Z i F

Tak patrzy nasze oko. Najczęściej omiatamy tekst wzrokiem i tylko co jakiś czas nasza uwaga skupia się na czymś ciekawszym. W wielu badaniach marketingowych udowodniono, że zdecydowana większość czytelników najpierw ocenia z czym ma styczność, a dopiero potem zapoznaje się z tym, co ma przed nosem… chyba że pojawi się coś ciekawszego, np. reklama. Dlatego też ulotki projektuje się z zasadą Z lub F – logo jaki pierwszy moment styku, a potem dane kontaktowe i szczegółowe dane firmowe. Można powiedzieć, że według tej zasady tworzymy też nagłówki, łącząc je z pozostałą treścią. Stopniujemy treść jego wielkością i grubością. Projektuje się tak też plakaty, layouty stron i wszystko, co ma promować i szerzyć informacje.

Psychologia kolorów

Psychologia kolorów wynika z pierwotnej natury naszego mózgu, ale też jest wynikiem kulturowych uwarunkowań. Pomijając nasz atawistyczny odbiór czerwieni, zieleni, błękitu, ten sam kolor w różnych środowiskach potrafi oznaczać coś zupełnie innego. Ciekawostką jest to, że barwa żałoby w naszym kraju to czerń, a z kolei w Japonii i Chinach jest to biel. W Holandii niebieski jest odbierany jako ciepły, a dla Malezyjczyka zielony oznacza chorobę, a dla Azjaty niebieski symbolizuje śmierć.

Nasze naturalne instynkty

Nasz mózg z jednej strony ma pewne zakorzenione zachowania, które są w marketingu mniej lub bardziej uczciwie wykorzystywane. Na tym opierają się m.in. media społecznościowe. Mówi się, że za każdym użytkownikiem stoi sztab ludzi, którzy przez odpowiednie algorytmy analizują jego zachowania, żeby następnym razem każda z badanych osób została na portalu lub w aplikacji dłużej niż poprzednio. Budowanie napięcia jest zaprojektowane w taki sposób, żeby konsumować social media niemal jak grę komputerową przewidującą indywidualne potrzeby i nawyki. Z kolei nasze przyzwyczajenia postrzeganie tego, co „ładne” jest też projektowane tak, żeby w konsekwencji można było z grubsza przewidzieć jak będą wyglądały nasze zachowania w kolejnych sezonach sprzedażowych.

Pod tym względem dzielimy się na łowców i zbieraczy. Jedni polują na okazje i szybko się na coś decydują, więc potrzebują konkretów i bardziej agresywnych kolorów. Natomiast komunikat dla tzw. zbieraczy, musi zachęcać do analizy tekstu, a nie krzyczeć formą. Tego typu odbiorcy zapoznają się z treścią, porównując dane i dopiero potem na spokojnie decydują się na ruch. Dlatego tak ważne jest to, by poznać grupę docelową, czyli naszych odbiorców, ponieważ warto znać nie tylko potrzeby, ale też zachowania naszej grupy docelowej. Jedni szybko podejmują decyzję, inni muszą się zastanowić i przeanalizować wszystkie za i przeciw.

Projektowanie graficzne, czyli zestawianie wszystkich elementów ze sobą w zgrabną i czytelną całość to nieustająca nauka zachowań i zasad projektowania, kolejnych programów, nowinek technologicznych i oficjalnych badań marketingowych – zmian nawyków zakupowych i trendów, a także pokora… przyprawiona odrobiną przekory 😉

Pomaga przy tym wiedza o typach osobowości, które wstępnie sklasyfikował Hipokrates (sangwinik, choleryk, melancholik i flegmatyk), a później rozwinął Carl Gustav Jung, dzięki którym wiemy jak zaprojektować brand hero – maskotkę firmową, będące swego rodzaju awatarem.

Szanuję podstawowe zasady, które obliczone są na bazie statystyk, badań zachowań i innych naukowych analiz, na jakie trafiam w różnych publikacjach na temat designu, ale jednocześnie sama też trochę badam. Przemyślany bunt przeciwko temu, co jest wszechobecne, pozwala na wybicie się i wyjście ponad szereg. W designie nieustająco zmienia się postrzeganie pewnych kwestii, a inne są absolutnie niezmienne. To nauka, wyczucie i ciągłe poszukiwanie. Dzięki doświadczeniu wiem też, z kim najlepiej mi się pracuje i jednocześnie czuję jak trafić do ich klientów skutecznie zaprojektowaną identyfikacją wizualną, projektem publikacji albo layoutem strony internetowej.

Pozdrawiam,
Wiktoria

tel. 506 058 573
wiktoria@wyobraznia.net

1 komentarz dla “Zestawiam grafikę z tekstem w spójną całość

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane posty

Wpisz szukaną frazę i naciśnij enter, aby wyszukać. Naciśnij ESC, aby wyjść.

Na górę